Na parkingu przy Urzędzie Miasta stanął 17 sierpnia ambulans Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach.
Już z samego rana ustawiła się przed nim kolejka chętnych.
– Dla mnie to po prostu chęć pomocy innym – wyjaśnia swą motywację dzielenia się krwią Mikołowianin Piotr Kuś.
Oddaje ją regularnie od 15 lat, jest również zarejestrowany jako dawca szpiku kostnego.
Podobnie o swoim krwiodawstwie wyraża się Katowiczanin Marcin Uszok, który również jest wieloletnim krwiodawcą i także zarejestrował się jako dawca szpiku:
– Małym kosztem można komuś uratować życie – argumentuje.
Jedną z pań, która tego dnia zdecydowała się na donację, była mieszkająca w Orzeszu Beata Marcisz.
– Krew oddaje od pięciu lat, podobnie mój mąż, a przekonał nas do tego kolega z pracy – powiedziała nam.
Łącznie zarejestrowało się 30 dawców, tym jedynym w swoim rodzaju lekiem ostatecznie podzieliło się 22, w tym sześć pań, a cztery osoby uczyniły to po raz pierwszy. Zebrano prawie 10 litrów krwi. Kolejna akcja zapowiadana jest w tym miejscu na 19 października. (BJ)


Drodzy Mikołowianie
Zacznę od dobrej wiadomości. Zakończyliśmy kolejny bardzo ważny etap na drodze do budowy nowoczesnego obiektu kultury w Mikołowie – i stało się to wcześniej, niż pierwotnie zakładaliśmy.
Więcej…