Po raz kolejny na rynku stanął punkt wymiany roślin, do którego 8 sierpnia od 10.00 do 13.00 można było przynieść swoje kwiaty doniczkowe i zabrać inne. Wśród osób, które odwiedziły namiot organizatora jakim jest Centrum Społecznego Rozwoju była Mariola Bożek.
- Kilka miesięcy temu zabrałam stąd sadzonkę aloesu, rozsadziłam ją i teraz przyniosłam kilka małych roślinek dla innych – mówi.
Stałym bywalcem punktu jest Piotr Kubiatowicz, który nie tylko wymienia się roślinami, ale także dokumentuje ich wzrost wykonując zdjęcia swoim okazom, a na wymianę przyniósł kilka kaktusików.
Tym razem na chętnych poza stałymi roślinami, czyli trzykrotką i aloesem, czekało kilka wyjątkowych okazów.
– Jednym z nich jest wilczomlecz okazały, roślina nazywana również koroną cierniową. Trzeba obchodzić się z nią bardzo ostrożnie, bowiem ma trujący, mleczny sok, który może podrażnić oczy i skórę. Mamy też egzemplarz wilczomlecza lśniącego, jest też amarylis, ale najciekawsza jest chyba euphorbia lactea, czyli wilczomlecz mleczny – wyjaśnia Barbara Pendziałek, która jest jedna z wolontariuszek prowadzących punkt wymiany roślin. (BJ)


Drodzy Mikołowianie
Zacznę od dobrej wiadomości. Zakończyliśmy kolejny bardzo ważny etap na drodze do budowy nowoczesnego obiektu kultury w Mikołowie – i stało się to wcześniej, niż pierwotnie zakładaliśmy.
Więcej…