Z dwóch części składało się 20 marca spotkanie w Instytucie Mikołowskim. Bohaterem pierwszej był plastyk Jan Raspazjan, drugiej – poeta Marcin Bies promujący swój najnowszy tom wierszy „Osiem minut i dwadzieścia sekund” (wyd. IM, 2026).
Zaczęło się od wernisażu wystawy obrazów Raspazjana, rodowitego Mikołowianina, którego reprodukcja jednego z płócien znalazła się na okładce książki Biesa, również Mikołowianina. Po otwarciu ekspozycji w sali wystawowej Muzeum goście przeszli do IM, gdzie spotkanie z poetą poprowadził dyrektor tej placówki Maciej Melecki.
Eskortujący tom tekst (czyli tzw. blurb) napisał Wojciech „Fokus” Alszer (członek w dużej mierze mikołowskiej grupy Paktofonika): „Podobno wszechświat istnieje tylko wtedy, gdy patrzymy. Marcin Bies sprawdza tę teorię, rzucając wyzwanie nicości. Prowadzi nas przez oddziały szpitalne, sterylne sale pachnące lizolem i klatki schodowe, gdzie pali się twarz ze wstydu. Od smrodu spleśniałych ziemniaków po blask krematoryjnych pieców – to podróż przez wszystko, co chcielibyśmy przemilczeć, a co Bies wykrzykuje nam prosto w twarz. Mocna, męska, bezkompromisowa poezja.” (BP)


Drodzy Mikołowianie
Muszę przyznać, że decyzja PKP o wyburzeniu dworca w Mikołowie i budowie w tym miejscu nowego obiektu była dla nas zaskoczeniem.
Więcej…