Czy to pogoda, czy nietypowy termin, a pewnie i jedno, i drugie – spowodowało, że jarmark staroci 9 listopada cieszył się umiarkowanym powodzeniem.
Został przełożony z zaplanowanej wcześniej daty na tydzień później, a w tym czasie (czyli tradycyjnie w drugie niedziele miesiąca) odbywa się podobny jarmark w Pszczynie. Poza tym z samego rana lunął deszcz, co również skutecznie odstraszyło zarówno sprzedających, jak i zainteresowanych ich ofertą. Można tylko liczyć, że 7 grudnia frekwencja będzie większa. (BP)


Drodzy Mikołowianie
Muszę przyznać, że decyzja PKP o wyburzeniu dworca w Mikołowie i budowie w tym miejscu nowego obiektu była dla nas zaskoczeniem.
Więcej…