20 września odbyła się druga wyprzedaż garażowa. Na rynku pojawiły się stoiska z rzeczami, które ich właścicielom są już niepotrzebne, ale nadal pozostają w dobrym stanie i komuś mogłyby się jeszcze przydać.
Królowały przede wszystkim zabawki, były więc pudła pełne figurek z lego, puzzle, planszówki i książki. Te punkty prowadziły dzieci przy dyskretnym wsparciu rodziców.
Oferowano też ubrania, a nawet kryształy. Pudło z takimi kieliszkami przyniosła ze sobą matka generalna Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek Paulina Łuba:
– Prowadzimy obecnie zbiórkę na zakup nowoczesnego aparatu do znieczulenia dla naszego szpitala i korzystamy z każdej formy uzyskania dodatkowych funduszy na ten cel – wyjaśniła. (BJ)


Drodzy Mikołowianie
Są takie momenty w prowadzeniu samorządu, kiedy ma się poczucie, że zamykamy ważny etap przygotowań i jednocześnie otwieramy coś zupełnie nowego. Dla mnie właśnie takim momentem jest rozpoczęcie budowy nowej siedziby Miejskiego Domu Kultury.
Więcej…