Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

„Jesteśmy u kresu sił i możliwości”

06.11.2020 4 0106.11.2020 4 02

– Nie mamy jeszcze ostatecznej decyzji Ministerstwa Zdrowia, ale spodziewamy się jej w najbliższym czasie – przyznała 6 listopada Małgorzata Dubińska, dyrektor Szpitala św. Józefa.

Chodzi o przekształcenie tej placówki w szpital covidowy.

Nie jest nią również Szpital Powiatowy.
– Choć nie jesteśmy placówką przeznaczoną do hospitalizacji chorych zarażonych SARS-CoV-2, to obecnie mamy od 10 do 15 pacjentów z covidem w naszym szpitalu, których nie mamy gdzie przekazać – mówi prezes Centrum Zdrowia Cezary Tomiczek.
Jak twierdzą szefowie obu lecznic, brakuje w nich personelu, sprzętu, nawet tlenu.
Tlen dowiozło wojsko
– Jest naprawdę ciężko, pracujemy w ograniczonym składzie ze względu na zakażenia wśród pracowników i związane z tym izolacje lub kwarantanny, a oddziały są pełne. Nie mamy również pieniędzy na bieżące funkcjonowanie, czego pochodną są niedobory w sprzęcie i wyposażeniu – zaznacza Małgorzata Dubińska. – Cały czas sporym problemem są także utrudnienia w jego dostępności i cenach. Ostatnio dużo mówi się o kłopotach z zaopatrzeniem w tlen medyczny, co mogę potwierdzić na naszym przykładzie.
W podobnym tonie wypowiada się Cezary Tomiczek:
– Mieliśmy bardzo dramatyczny moment, bowiem wyczerpywały się nasze rezerwy tlenu, zarówno dla pacjentów pod respiratorami, jak i leczonych terapią tlenową. W końcu wojsko nam go dostarczyło, niestety braki w dostawach mogą się powtórzyć, a o pomoc coraz trudniej.

Położnictwo bez neonatologów
– Na ten moment pacjenci wymagający hospitalizacji są przyjmowani, choć niektóre oddziały są okresowo wyłączane z funkcjonowania na czas dekontaminacji, co związane jest z przyjęciem chorego z podejrzeniem zakażenia lub jego potwierdzeniem już w naszej placówce  – kontynuuje Małgorzata Dubińska.
– Obecnie oddziały szpitalne są otwarte, za wyjątkiem położnictwa, które od kilku dni jest zamknięte z powodu braku lekarzy neonatologów. Jestem jednak przekonany, że w krótkim czasie się to poprawi, bowiem sytuacja zmienia się z godziny na godzinę – zaznacza Jacek Czapla, dyrektor ds. medycznych spółki Centrum Zdrowia.

Pacjenci spoza powiatu
– Pacjenci z pozytywnym wynikiem testu w kierunku SARS-CoV-2, co do zasady, nie są przyjmowani, ale jeśli po przyjęciu chorego na oddział wynik okaże się dodatni, to przebywa on u nas aż do czasu znalezienia miejsca w innej placówce przeznaczonej do leczenia zarażonych pacjentów, co jest już praktycznie niemożliwe. Ze względu na czasowe zamykanie oddziałów w innych szpitalach przyjmujemy obecnie chorych z całego regionu, nie tylko z powiatu mikołowskiego, w tym z Pszczyny, Tychów, Katowic. Cały czas funkcjonuje nocna i świąteczna opieka medyczna, jak również przychodnia przyszpitalna. Jeśli zaś chodzi o prowadzony przez nas Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, to niestety mieliśmy tam ognisko koronawirusa. Na szczęście sytuacja wydaje się być opanowana i dzięki wdrożonym procedurom oraz ogromnemu wysiłkowi personelu mamy nadzieję na szybkie wygaszenie tego ogniska. Niestety, tam również borykamy się z problemami podobnymi, jak w pozostałej części szpitala, brakiem kadr, środków i sprzętu oraz wyposażenia – podsumowuje dyrektor Szpitala św. Józefa.

Dziesięć covidowych łóżek
– Zgodnie ze wskazaniami wojewody w Szpitalu Powiatowym ma zostać stworzonych dziesięć łóżek covidowych. Na razie nie ma w tej kwestii żadnych wiążących dyspozycji, jednak budowa izolowanej sali już trwa – zaznacza szef powiatowego szpitala.
Przyznaje również, że obecnie i do tego szpitala trafiają w zdecydowanej większości pacjenci spoza powiatu, przede wszystkim z Tychów.
Poinformował również, że mimo trudnej sytuacji z zapewnieniem obsady pielęgniarskiej i lekarskiej przychodnia wielospecjalistyczna przy ul. Okrzei, jak i filie w Kamionce, Paniowach oraz Mokrem działają, może to jednak ulec zmianie ze względu na przechodzenie personelu na kwarantannę bądź izolację.
– Udało się również skompletować obsadę laboratorium szpitalnego oraz zatrudnić dodatkowego lekarza rodzinnego dla przychodni wielospecjalistycznej. Jej funkcjonowanie jest dla nas priorytetowe, bowiem mieszkańcy z innych rejonów Mikołowa mają możliwość dotarcia do niej – podsumował nasz rozmówca. (BJ)

KALENDARIUM

NA AFISZU

11.04.2021 plakat1 001 31.03.2021 plakat2 001

 23.03.2021 plakat 00101.04.2021 plakat

18.03.2021 plakat 00123.03.2021 plakat 003

31.03.2021 plakat2 00211.04.2021 plakat1 002

11.04.2021 plakat1 00311.04.2021 plakat1 004

Przewiń na górę