Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Artykuły

01.02.2018_7

Widok z szopkami w tle

39022018

Osiedle Przy Plantach, najbliżej jest blok nr 19, z którego okien można zobaczyć niewielki parking, kilka drzew i pustą działkę.

No, nie całkiem pustą. Stoją tam zbite z dykty i desek tak do końca nie wiadomo co – budy, szopy, baraki, drewutnie... Jest dach z linoleum, ściany z dykty, stare okna i drzwi. Pomimo zewnętrznej szpetoty cała konstrukcja trzyma się solidnie, pewnie dzięki wytrwałości i zręczności jej budowniczego. Ma pod osiemdziesiątkę, dużo wolnego czasu oraz sił, by budować, reperować i malować. Do tego mieszka po sąsiedzku, w jednym z bloków, więc każdą wolną chwilę spędza właśnie tam.
Kładka i szkaradztwo
– Właściciel tej parceli mieszka w Niemczech, a ja się tym terenem opiekuję. Jest szklarnia, kilka grządek, no i te szopki. Od wiosny do jesieni koszę, sprzątam, dbam, by nikt nie niszczył ogrodzenia. Zrobiłem też kładkę, z której korzystają idący z Nowego Świata do parku, bo to najkrótsza droga. No i zbudowałem te szopki – przyznaje, nie przerywając reperowania drzwi kuchennego kredensu.
– Zazdroszczę witalności, że w tym wieku chce mu się jeszcze takie rzeczy stawiać, ale proszę spojrzeć, jak to wygląda, przecież to jakieś zbite z dykty budy. Wiosną i latem ich nie widać, drzewa zasłaniają, ale teraz, co spojrzę przez okno, patrzę na to szkaradztwo. Dopóki była jedynie szklarnia, nie przeszkadzało, ale to się rozbudowuje. Przez ostatnie lata wystawił tam kilka takich bud, jedna przy drugiej. Za chwilę będziemy mieli cały szereg. Chodzi po osiedlu, zbiera jakiś szmelc, stare drzwi, okna, zdezelowane meble i zwozi je tam, coś reperuje, zbija. No i pali tymi odpadami, latem robi ogniska, zimą w piecyku, a my wdychamy ten smród – przekonuje mieszkaniec dziewiętnastki, wskazując na stróżkę dymu unoszącą się nad jednym z budyneczków.
Jak mówi, budową zainteresował Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego.
– Byłem pytać, czy ta budowa była zgłoszona i czy coś mogą z tym zrobić. Odpowiedzieli, że muszę to oficjalnie zgłosić, ale to nie jest moje zadanie – uważa.
Nie chce także, by jego nazwisko znalazło się w prasie.

Więcej w papierowym wydaniu Gazety Mikołowskiej

Polecamy w najnowszym numerze - pozostałe artykuły

KALENDARIUM

NA AFISZU

29.01.2018 plakat 00229.01.2018 plakat1 001 

16.02.2018 plakat 001 12.02.2018 plakat 001

16.02.2018 plakat 00221.02.2018 plakat

 07.02.2018 plakat27.01.2018 plakat 003

16.02.2018 plakat 00312.02.2018 plakat 002

27.01.2018 plakat 004plakat 24.02 fraktal

Przewiń na górę