Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Drodzy Mikołowianie

felieton

W tym numerze Gazety Mikołowskiej mam przyjemność podzielić się z Państwem swoją wizją rozwoju naszego miasta.

Wszystkie podręczniki dobrego zarządzania już w pierwszym rozdziale podkreślają, że nie da się prawidłowo zarządzać bez rzeczowego planu i jasno określonych priorytetów. Dlatego proponuję autorski pomysł pracy nad stworzeniem strategii rozwoju miasta.

Każdy prezydent czy burmistrz ma na celu stworzenie wygodnego do życia i przyjaznego dla mieszkańców miasta. Jak każdy z włodarzy cel ma podobny, tak nie ma jednej, uniwersalnej drogi by go osiągnąć. Dlatego, aby podejmowane decyzje mogły zaowocować miastem na miarę naszych oczekiwań, potrzebna jest szczegółowa analiza potrzeb i możliwości oraz wizja i pomysł na miasto.
Analiza – bo coś, co sprawdzi się doskonale w jednym mieście, nie przyniesie żadnych skutków w innym. Wizja – ponieważ miasto to żywy organizm i w dobrym zarządzaniu należy uwzględniać potrzeby wszystkich grup wiekowych, dynamikę zmian jaką obserwujemy na świecie czy możliwości finansowe. Czas – gdyż nie można przystosować, zmienić infrastrukturalnie czy środowiskowo miasta w rok, dwa czy nawet w czasie pięcioletniej, już teraz, kadencji.

Drogi do stworzenia miasta przyjaznego są różne, jak różne są możliwości i uwarunkowania danych miast. Jedne podążają drogą innowacji, adaptując z powodzeniem najnowsze zdobycze technologii, często z sukcesem zdobywając miano smart cities. Z kolei inne wybierają drogę pielęgnowania swojego historycznego charakteru, nie rezygnując z udogodnień jakie oferuje współczesność.

Najważniejsze więc na początek, to odpowiedzieć mądrze i możliwie wnikliwie na istotne pytanie – jaki charakter ma mieć nasze miasto w przyszłości, co jest jego największą wartością teraz, w jaki sposób ma gwarantować spokojne i wygodne życie swoim mieszkańcom za 5, 15, czy 30 lat. Odpowiedzi na te kluczowe pytania pomogą nam najpierw w nakreśleniu wizji, która stanie się następnie podstawą stworzenia wartościowej, spójnej strategii, którą przez lata będzie można konsekwentnie realizować.

Strategia, nad którą od tej kadencji chcę pracować w ścisłej kooperacji z mieszkańcami, wytyczy kierunek działań i określi priorytety na kolejne lata. Aby to osiągnąć, należy zainicjować wielowątkową rozmowę o przyszłości naszego miasta.  Jednak, aby wizja była realistyczna, należy wziąć pod uwagę dwie kluczowe kwestie.
Po pierwsze – mierzyć siły na zamiary, bo miasto w zasadzie nie różni się w żaden sposób od gospodarstwa domowego. Nie można przecież pozwolić sobie na wydatki większe niż dochody, którymi dysponujemy. Ta żelazna zasada dobrze funkcjonującego domu sprawdza się również w przypadku miasta. Dlatego też zarządzanie miastem nierozerwalnie wiąże się z podejmowaniem trudnych decyzji.
Po drugie – to świadomość tego, że wiele skutków decyzji podjętych dzisiaj będzie widocznych dopiero za kilka, a nawet kilkanaście lat. Rozumiem naturalną chęć mieszkańców, aby władze podejmowały działania, które będą przynosiły korzyści już dzisiaj, ale – i tu najlepszym przykładem jest tworzenie planów zagospodarowania przestrzennego – praca, koszty i trudne, czasami niepopularne decyzje będą miały swoje odbicie w tym, jak miasto będzie wyglądało w przyszłości.
Z tych właśnie dwóch powodów nasze działania i decyzje muszą być realistyczne, przemyślane i przede wszystkim prorozwojowe. Chociaż zdaję sobie sprawę, że tworzenie strategii to proces czasochłonny i kosztowny, to jednak nie mam najmniejszych złudzeń, że jest to w obecnych czasach konieczność.
Wiele gmin w Polsce podejmowało próby pisania strategii rozwoju, jednak nie zawsze efekt końcowy był zadowalający. Głównie przez to, że dokument napisany przez zewnętrzną firmę był oderwany od charakteru i tożsamości miejsca, dla którego został stworzony. Kilkutomowe publikacje trafiały więc na półki gabinetów kolejnych prezydentów i choć prezentowały się dumnie, nie przynosiły żadnego pożytku.

Nie zamierzam powielać tego błędu. Opracowałem własny model pracy nad stworzeniem strategii rozwoju miasta i właśnie ruszam z jego realizacją.
Chcę poprzez warsztaty, konsultacje, grupy kreatywnego myślenia wykorzystujące wiedzę i doświadczenie mieszkańców, radnych oraz urzędników nakreślić, jakim miastem będzie Mikołów w przyszłości. Jaką rolę powinien odgrywać w nowo powstałej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, która nie tylko otwiera nowe możliwości dla miast członkowskich, ale także zmusza je do jasnego określenia, jaką rolę chcą odgrywać w naszym regionie. Tak wypracowane pomysły staną się podstawą pracy specjalistów w dziedzinie tworzenia dokumentów strategicznych dla miast.

Cztery lata pracy w czasie poprzedniej kadencji pozwoliły mi poznać potrzeby i problemy mieszkańców. Jako rodowity mikołowianin od dziecka obserwuję również, jak zmienia się nasze miasto. Jestem więc gotów w tej kadencji podjąć się koordynacji działań, których efektem będzie mądra, spójna strategia, która pomoże nam osiągnąć cel - Mikołów jako wyjątkowe miejsce do życia. Na szczegółowy plan pracy przyjedzie czas niebawem, ale już teraz liczę na Państwa zaangażowanie i pomysły, bo nikt inny jak my, mieszkańcy Mikołowa, sami wiemy najlepiej, jakiego miasta chcemy dla siebie i przyszłych pokoleń.

Mateusz Handel
zastępca burmistrza Mikołowa

 

KALENDARIUM

NA AFISZU

03.01.2019 plakat 0215.03.2019 plakat 06 

 06.03.2019 plakat 0211.03.2019 plakat1

18.03.2019 plakat 0121.03.2019 plakat

20.03.2019 plakat 0118.03.2019 plakat 02

18.03.2019 plakat 0318.03.2019 plakat 04

Przewiń na górę