Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

03.10.2018_03

Złota jesień AKS Mikołów

65102018

Barometr piłkarski – jak grali nasi piłkarze we wrześniu.

Mikołowska AKSa na fali! Dawno już drużyna nie notowała tak efektownego początku sezonu. Czwarty zespół poprzednich rozgrywek lideruje na półmetku ligowej jesieni i jeśli podtrzyma tę dyspozycję, być może spełnią się oczekiwania kibiców i AKS znów znajdzie się w gronie czwartoligowców. Ale droga do tego rzecz jasna jeszcze daleka, bo choć wyniki ekipy trenera Marcina Molka robią wrażenie, jednak najważniejsze decyzje zapadają dopiero na finiszu rundy wiosennej. Obniżył nieco loty Orzeł Mokre – trzeci zespół sezonu 2017/2018 plasuje się po 9. meczach w środku tabeli.

Liga okręgowa
Przed sezonem nikt chyba nie przypuszczał, że po ośmiu meczach notowania AKS będą aż tak dobre. Drużyna miała tylko jedno potknięcie – porażkę 1:2 z beniaminkiem, Fortuną Wyry. Pozostałe mecze rozstrzygnęła na swoją korzyść.
– Takie wyniki cieszą tym bardziej, że przecież drużyna była w przebudowie – mówi trener Marcin Molek. – Kilku zawodników odeszło i kiedy latem zaczęliśmy treningi, na zajęcia chodziło ich 12-13. Tak naprawdę do końca nie wiedziałem, kto ostatecznie będzie do mojej dyspozycji, kto z dawnej kadry wróci. Taka sytuacja była np. z Kubiszem, który później wrócił z urlopu, odszedł natomiast grający na stoperze Szczygieł. Dlatego sięgnęliśmy po zawodników, którzy przed kilku laty grali w AKS – najpierw po Marcina Piekarza, potem zacząłem namawiać do gry Roberta Brysza i tak się powoli tworzyła ta drużyna. Jeśli chodzi o sparingi, to odchodząc poprzedni trener „zabrał” je do Iskry Pszczyna, a załatwienie wartościowych rywali w ostatniej chwili jest praktycznie niemożliwe. Udało się zagrać z Czańcem i w zasadzie był to jedyny konkretny sprawdzian.
O obecnym potencjale jedenastki AKS świadczy także bilans bramkowy. Drużyna zdobyła najwięcej goli – 24 i straciła zaledwie 4.
– Myślę, że taka konsekwencja w grze ofensywnej, jak i defensywie to duży atut zespołu. Przeważnie jest tak, że jeśli drużyna koncentrując się na defensywie, słabiej spisuje się w ataku. W naszym zespole mamy atuty zarówno z przodu, jak i w grze obronnej, więc efektem jest spora liczba zdobywanych bramek i niewielka straconych. Zasadą jest, żeby nie tracić gola, bo pod bramką rywala zawsze jakaś szansa będzie. Ale nigdy jednak nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, stąd nadal szukam pewnych rozwiązań, rozmawiam na ten temat z drużyną. Najciekawszy w naszym wykonaniu był mecz ze Spartą. Dużo graliśmy piłką, nie było wielu strat, za to sporo akcji i sytuacji. Za dobrą grę pochwały należą się całej drużynie, choć są zawodnicy, którzy stanowią o sile zespołu, m. in. Robert Brysz, Sebastian Kubisz, Robert Prus, Paweł Lesik, swoim doświadczeniem wspierają kolegów Marcin Piekarz czy Tomasz Frankowski, a z młodszych Michał Biernacki, który strzela jak na zawołanie – w 8 meczach zdobył 7 goli.
A jak trener Molek skomentował porażkę na boisku bieniaminka z Wyr?
– Czasami mecze tak się układają, że choć drużyna przez większą część spotkania przeważa, punkty zgarnia rywal. Nie uważam, że byliśmy gorsi w spotkaniu z Wyrami, nadawaliśmy ton grze, prowadziliśmy 1:0 po kapitalnym uderzeniu Wojtka Oltmana. Gol zdobyty przez Fortunę po bardzo wątpliwym karnym trochę nas zdekoncentrował, a rywalom dodał animuszu. Chwilę potem Lesik strzelił w słupek i gdyby było 2:1 dla nas, pewnie byłoby po meczu. Gospodarzom trzeba jednak oddać sprawiedliwość – wysoko zawiesili poprzeczkę, zaskoczyli nas walecznością, ale i agresywnością. W kartkach Fortuna – AKS było... 5:0.
Tak grali: AKS Mikołów – Piast Bieruń 3:0, Sparta Katowice – AKS Mikołów 0:3, AKS Mikołów – Podlesianka 1:0, MKS Mysłowice – AKS Mikołów 1:3.
Po 9. meczach AKS prowadzi w tabeli z 24 punktami i o 5 pkt wyprzedza Imielin oraz Podlesiankę. Bramki: 27-5.
Najbliższe mecze: 6.10 AKS Mikołów  – MKS Lędziny, 13.10 Urania Ruda Śląska – AKS Mikołów, 20.10 AKS Mikołów – Iskra Pszczyna, 27.10 Sokół Wola – AKS Mikołów, 3.11 AKS Mikołów – Ogrodnik Cielmice, 10.09 Pogoń Imielin – AKS Mikołów.

Forma piłkarzy Orła nie jest jeszcze ustabilizowana – wrzesień przyniósł dwie wygrane, remis i porażkę.
Tak grali: Orzeł Mokre – Naprzód Lipiny 6:1, Tęcza Wielowieś – Orzeł Mokre 1:4, Orzeł Mokre – Pierwszy Chwałowice 2:5, KS 94 Rachowice – Orzeł Mokre 1:1.
Orzeł zajmuje 9. miejsce po 9 meczach z 12 pkt. Bramki: 21-20. Prowadzi Unia Książenice – 24 pkt.
Najbliższe mecze: 6.10 Orzeł Mokre – Rymer Niedobczyce, 13.10 ROW II Rybnik – Orzeł Mokre, 20.10 Orzeł Mokre – Przyszłość Ciochowice, 27.10 Sośnica – Orzeł Mokre, 3.11 Orzeł Mokre – Jedność Przyszowice, 10.10 Czarni Pyskowice – Orzeł Mokre.

Więcej w papierowym wydaniu Gazety Mikołowskiej

Polecamy w najnowszym numerze - pozostałe artykuły

KALENDARIUM

NA AFISZU

01.10.2018 plakat219.10.2018 plakat 001 

 06.10.2018 plakat2 00119.10.2018 plakat 002

16.10.2018 plakat 00218.10.2018 plakat 001

18.10.2018 plakat 00218.10.2018 plakat 003

14.10.2018 plakat2 00414.10.2018 plakat2 005

Przewiń na górę