Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

01.01.2018_18

Skrzyżowanie pióra i nagana

Marian Sworzeń napisał 700 stron o budowie, na której zginęło kilkadziesiąt tysięcy ludzi

26012018

Kilka tygodni temu ukazała się nowa książka Mariana Sworzenia zatytułowana „Czarna ikona – Biełomor. Kanał Białomorski – Dzieje. Ludzie. Słowa”.

< Długo kazałeś czekać na nową książkę, całe sześć lat.
– Tak długo powstawała, choć ostatni rok był czasem prac redakcyjnych. Można napisać książkę w kilka tygodni, jednak ta nie jest powieścią ani esejem, wymagała żmudnego zbierania materiałów.

< No bo to jest ponownie opracowanie historyczne…
– Jest to opowieść o dziejach dramatycznego i utopijnego przedsięwzięcia inwestycyjnego, jakim była w czasach Rosji Sowieckiej budowa Kanału Białomorskiego, który mógłby być zwykłym dziełem techniki, gdyby nie fakt, że z tego powodu wolność straciło 300 tysięcy ludzi, a życie – kilkadziesiąt tysięcy. Ta budowa była wielkim łagrem. Zaczęła się w roku 1931, kiedy to do maleńkiej miejscowości Miedwieżja Gora zaczęto zwozić ludzi, zaś stamtąd transportowano ich do podobozów, których było 18.

< Kim byli ci ludzie?
– Byli to wyłącznie więźniowie. Pewną część stanowili polityczni, najczęściej jednak były to osoby aresztowane np. za ukrycie zbiorów albo danie w gębę przewodniczącemu rady kołchozowej, ale też zwykli przestępcy, prostytutki…

Więcej w papierowym wydaniu Gazety Mikołowskiej  

Polecamy w najnowszym numerze - pozostałe artykuły

KALENDARIUM

NA AFISZU

04.01.2018 plakat21.12.2017 plakat 

21.01.2018 plakat 001 13.01.2018 plakat

21.01.2018 plakat 00221.01.2018 plakat 003

 21.01.2018 plakat 00423.01.2018 plakat

10.01.2018 plakat 00121.01.2018 plakat 005

21.01.2018 plakat 00621.01.2018 plakat 007

Przewiń na górę