Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Kolejka do specjalisty

Wszystko zależy od Narodowego Funduszu Zdrowia, bo to on przyznaje kontrakty

2 grudnia rozpoczęto zapisy na wizyty do lekarzy w Ośrodku Rehabilitacyjno-Leczniczym przy ul. Katowickiej 22. Tego dnia odebraliśmy w redakcji kilka telefonów od czytelników skarżących się na konieczność kilkugodzinnego stania w długiej kolejce do rejestracji, by móc zapisać się do specjalisty na 2014 rok. Pierwsi pacjenci pojawili się przed tą placówką na długo przed jej otwarciem, a ostatni chętni byli zapisywani jeszcze po godzinie 19.

Dzień pierwszy
– Ta sytuacja powtarza się co roku. Dlatego już w listopadzie przyjęte zostały dodatkowo dwie rejestratorki, zaś od pierwszego dnia zapisów uruchomiono osobne okienko do rejestracji na zabiegi rehabilitacyjne. W pierwsze dni pracowały cztery rejestratorki po 12 godzin, a wszystko po to, by ułatwić pacjentom dostęp do specjalisty – zapewnia Maciej Pakuła, prezes zarządu spółki Avimed, prowadzącej usługi medyczne w Ośrodku Rehabilitacyjno-Leczniczym.
Jak mówi, najgorszy był pierwszy dzień. W kolejne pacjentów było mniej, co związane było również z tym, iż do niektórych specjalistów limity zapisów skończyły się już po kilku godzinach. Tak stało się chociażby w przypadku endokrynologa.
– Wartość kontraktu z NFZ na świadczenie usług w naszej poradni endokrynologicznej jest bardzo niska. Jest to spore utrudnienie dla pacjentów z Mikołowa i okolic, bowiem jesteśmy bodaj jedyną placówką w powiecie posiadającą gabinet lekarza tej specjalizacji – przyznaje Maciej Pakuła.
Niski kontrakt
W ośrodku przy ul. Katowickiej funkcjonują obecnie poradnie: alergologiczna, endokrynologiczna, kardiologiczna, leczenia bólu, poradnia wad postawy, okulistyczna, reumatologiczna i rehabilitacyjna.
– Niska wartość kontraktu na świadczenie usług w niektórych przychodniach specjalistycznych skutkuje tym, że pacjenci słusznie obawiają się, że nie zdołają zarejestrować się do właściwych lekarzy. W naszym przypadku są to przede wszystkim endokrynologia i hematologia, gdzie zapisy skończyły się w ciągu kilku godzin. Wynika to z tego, że wysokość kontraktu naszej placówki pozwala nam przyjąć jedynie kilkunastu pacjentów w ciągu roku. Jednak nie w każdym przypadku z zapisami do specjalisty jest tak źle. Mamy poradnie kardiologiczną czy reumatologiczną, do których – nawet jeśli ktoś przyjdzie w lutym czy marcu – zostanie zarejestrowany – zapewnia nasz rozmówca.
Jak mówi, w gorącym okresie początku grudnia trudno było prowadzić rejestrację telefoniczną.
– Nie zawsze pacjenci mogą przez telefon podać wszystkie dane, a w przypadku rejestracji na zabiegi rehabilitacyjne, kiedy muszą być one rozpisane na kilka wizyt, jest to jeszcze trudniejsze. Również rejestracja mailowa nie rozwiązuje problemu, szczególnie że wielu naszych pacjentów to osoby starsze, niemające dostępu do internetu – przyznaje.

Więcej w papierowym wydaniu Gazety Mikołowskiej

Polecamy w najnowszym numerze - pozostałe artykuły

KALENDARIUM

NA AFISZU

04.01.2018 plakat21.12.2017 plakat 

21.01.2018 plakat 001 13.01.2018 plakat

21.01.2018 plakat 00221.01.2018 plakat 003

 21.01.2018 plakat 00423.01.2018 plakat

10.01.2018 plakat 00121.01.2018 plakat 005

21.01.2018 plakat 00621.01.2018 plakat 007

Przewiń na górę